Epilog sztuki
Wrześniowe, późne popołudnie kładło złotawy blask na pustym peronie dworca głównego w Szczecinie. Igor wsiadł do pociągu relacji Szczecin-Warszawa i […]
Epilog sztuki Przeczytaj wpis »
Wrześniowe, późne popołudnie kładło złotawy blask na pustym peronie dworca głównego w Szczecinie. Igor wsiadł do pociągu relacji Szczecin-Warszawa i […]
Epilog sztuki Przeczytaj wpis »
We wrześniowy, chłodny poranek, gdy mgła nad Narwią jeszcze nie opadła całkowicie, przez łąki w okolicy Białegostoku wędruje człowiek. Nie
Źdźbła trawy Przeczytaj wpis »
297 Kelwinów (odwrócony 451 Fahrenheita) Nat Papers siedział w swoim małym mieszkaniu na ósmym piętrze wieżowca Porządek 17, z namaszczeniem
Odwrócone dystopie Przeczytaj wpis »
W wiosce Zeńbok, zagubionej gdzieś między lasami a bagnami Mazowsza, przyszedł na świat chłopak imieniem Modest. Matka opowiadała, że urodził
Pod Hajnówką, gdzie Puszcza Białowieska niemal sięga ostatnich płotów, mieszkała kobieta, którą jedni nazywali „Ta, co kończy”, a inni „Panią
Ta, co kończy Przeczytaj wpis »